Stephen Curry w wielkim stylu wraca do gry!

Koszykówka

Stephen Curry ponownie sprawił, że jego gwiazdy rozjaśniła koszykarskie niebo, zdobywając13 trójek przeciwko New Orleans Pelicans, dzięki czemu jego drużyna Golden State Worriers wygrała poniedziałkową nocą 116-106. Curry przyczynił się do zwycięstwa zdobywając 46 punktów z 26 rzutów.

Dotychczas Curry w porównaniu z poprzednim sezonem nie był w formie. Symptomatycznie w meczu przeciwko L.A. Lakers nie trafił ani jednej z 10 prób zza linii 3 punktów. Jego drużyna miała problemy także w spotkaniu z niżej notowaną ekipą Pelicans – wtedy wybiła jednak godzina Curryego, który cudownym występem przypieczętował ostateczne zwycięstwo. Kibice ponownie mogli podziwiać tego samego zawodnika, który zachwycał ich w zeszłym roku. Curry zdobył 13 trójek i własnoręcznie przechylił szalę zwycięstwa na korzyść walecznych Warriors.

Dołączenie do drużyny Kevina Duranta stworzyło wysokie oczekiwania, niemniej Warriors borykali się do tej pory z problemami, przez co nie weszli jeszcze na wymagane obroty. Andre Iguodala także szuka jeszcze formy. Niektórzy twierdzą, że 13 sezonów za pasem robi swoje. To samo tyczy się Thompsona, który też musi poprawić swoją grę, chociaż przeciwko Pelikanom zaliczył 24 punkty ze skutecznością z średniego dystansu 11/20.

Dla kibiców ten mecz to punkt zwrotny w kampanii obrońców tytułu. Teraz z pewnością będą oczekiwać serii zwycięstw, do której ma się przyczynić odrodzony Stephen Curry.